wtorek, 22 lutego 2011

zdrówka...

Dzisiejsze wyzwanie u SP KARTKI#44 - ma tytuł: KURUJ SIĘ!

Należy zrobić: KARTKĘ Z ŻYCZENIAMI POWROTU DO ZDROWIA
- w dowolnej formie, stylu i kolorystyce
- z napisem nawiązującym do tematu
- użyć stempli
- użyć kartki w kratkę
- użyć plastra
Moja karteczka:




Jeżeli znacie kogoś komu poprawi humor...piszcie, chętnie podeślę :-)


15 komentarzy:

  1. Super karteczka, a ten kocio taki smutas, buuu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Karteczka kojarzy mi się z tym wierszykiem o chorym kotku... "Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku..." :) Uwielbiałam ten wierszyk jako dziecko! Kartka świetna!

    PS Zaraz się odezwę, bo chyba mam kogoś, komu by ta karteczka poprawiła humor!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie mam pomysłu na tę kartkę, ale Twoja jest najlepsiejsza ever!!! :) Śliczna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kot taki śliczny mimo, że smutny.

    OdpowiedzUsuń
  5. taka karteczka przydałaby się teraz każdemu :)wirusy panoszą się i nie zamierzają odpuścić :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten kotek wygląda jak mój synek w sierpniu (spadł z drzewa i złamał rękę ), taka śliczna karteczka by go na pewno szybko wyleczyła :o)

    OdpowiedzUsuń
  7. Your card is just so sweet. I love the colours and those hearts look lovely!
    Clairex

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudna! Kociak- przesłodki;) I bardzo podobają mi się te kratkowane serca:)

    OdpowiedzUsuń
  9. aaaaaaaa,ja chcę..leże chora i mi smutno ;/..co prawda nie połamana..ale kolejna dawka antybiotyku na zapalenie krtani i strun głosowych/mąż szczęsliwy,bo milczę..tyran!/

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny pomysł na karetczke:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna!
    Nie no po TAKIEJ karteczce musi być tylko lepiej :D Zdrowie od razu przyjdzie wraz z uśmiechem obdarowanej osóbki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję serdecznie, a za co? Otóż jestem tą szczęściarą, do której dzisiaj przyszedł Pan Listonosz z powyższą kartką!!!Uśmiech od ucha do ucha mam nadal na swej buzi i chyba dłuuuugo nie zniknie! Dziękuję autorce za pięknego kotka oraz Agacie, że pomyślała o mnie!

    OdpowiedzUsuń